Kliknij tutaj --> 🦞 żony po alkoholu forum

Od redakcji: Pożegnanie i zamknięcie forum z dniem 21 Grudnia 2023. aniolek Ból po seksie analnym. zamyslonaa - 2022-11-27 (01:21) 2023-11-15 09:28 Szukają go w Tatrach już drugą dobę. Słowa żony rozdzierają serce. Grzegorz wyszedł w Tatry. Niestety podczas wędrówki po górach zaginął. Po raz ostatni kontaktował się z rodziną w sobotę 23 września 2023 roku. Potem jego telefon był nieosiągalny. Poszukiwania mężczyzny wciąż trwają. Kamil D., jak nieoficjalnie informują media, w piątkowe popołudnie spowodował kolizję, prowadząc auto pod wpływem alkoholu. Podczas zdarzenia kierowca miał ponad 2,5 promila w wydychanym Mężczyzna zeznawał, że powodem, dla którego zdecydował o zabiciu swojej żony, były kłótnie o nadużywanie przez niego alkoholu, brak pracy oraz długi. Po jednej z awantur, w nocy z 13 Problem pojawił się niedawno a związany jest z planowanym wyjazdem służbowym. Polegać ma na wyjeździe na jakąś imprezę (jakiś raut w jakimś hotelu). Pojechać ma tam moja żona razem z jednym facetem z pracy. Problem polega na tym, że on jej od dawna strasznie imponuje. Jest typowym humanistą, mają wspólne tematy itp. Site De Rencontre Noir Et Metisse. HamsterParticipant Tematów: 62Odp.: 415Pasjonat Podobno po alkoholu kobiety sa latwiejsze namowic na seks, czy mial ktos taka przygode? @Hamster wrote: Podobno po alkoholu kobiety sa latwiejsze namowic na seks, czy mial ktos taka przygode? Są „łatwiejsze” ponieważ nie mają samokontroli, zmniejsza się ich czujnożć, nie potrafią ocenić sytuacji. Takie przypadki zdarzają się wciąż, szczególnie wżród młodych osób. Jednak prawdziwi dżentelmeni nie powinni tego wykorzystywać. daknezMember Tematów: 0Odp.: 18Bywalec Ale często bywa tak, że obie są podpite… Tak, miałem taką przygodę. Nie jestem z tego dumny, ale zdarzyło się i często w klubach widzę, że nie jestem wyjątkiem. niektórym kobietom po kilku głębszych puszczają początkowe bariery i są bardziej łase na pieszczoty i chętne na coż wiecej 😉 ja nie narzekam jak zabieram moja ukochaną na imprezy 😉 Mnie nie podnieca pijana kobieta. Raczej mnie odpycha. Widząc pijaną kobietę po prostu nie mam ochoty z nią na seks. kolo1929Member Tematów: 4Odp.: 128Zapaleniec W temacie jest kobieta po alkoholu a nie pijana. Wiadomo, ze pijana odrzuca normalnych facetow. A kobieta po alkoholu w 100% przypadkow w moim zyciu ma wieksza ochote na amory. Generalnie po alkoholu robimy różne dziwne rzeczy, więc ciężko powiedzieć kto jest łatwiejszy, czy kobiety czy też mężczyźni. Wiem jedno: seks po alkoholu jest mechaniczny i nie daje żądnej przyjemnożci. skarbekMember Tematów: 1Odp.: 25Bywalec seks po alkoholu do najprzyjemniejszych nie należy, według mnie Ja mam podobne zdanie,ponieważ wtedy doznania są ograniczone,praktycznie niczego nie czujemy.. Seks po alkoholu nie jest przyjemny. 2 listopada 2013 at 16:49 wegekaskaMember Tematów: 0Odp.: 4Początkujący Kobieta po alko ma gdzies czy mozna czy nie. Ma ochote wiec to robi… @skarbek wrote: seks po alkoholu do najprzyjemniejszych nie należy, według mnie Zależy po jakiej ilożci – kieliszek szampana w niczym tu nie przeszkadza moim zadaniem. Chyba bardziej chodzi o większa dawkę alkoholu,powiedzmy mocny trunek jak wódka i to spożyty w nadmiernej ilożci,kieliszek szampan anie robi różnicy. Czyli po alkoholu nie ruszać się nigdzie, na imprezy nie chodzić, albo chodzić i nie pić, albo nauczyć się pić 🙂 Ostatnia opcja jest najlepsza,czyli nauczyć się pić lub też mało pić tak aby nie przekroczyć pewnej granicy,tak byłoby po prostu najrozsądniej:) 16 września 2014 at 13:31 Nie zawsze,nie można też generalizować że każda kobieta po wypiciu alkoholu wskakuje do łóżka facetowi,to byłoby bardzo niesprawiedliwe podejżcie,nie sądzicie? Pamiętam jak poznałem swoją jeszcze dziewczynę dziś żonę, po jakiejś zakrapianej imprezie była tak wstawiona, że jak wróciliśmy do to ta tylko wzięła prysznic i poszła spać. Położyłem się obok niej, i strasznie mnie podniecił wypięty tyłeczek. Trochę się pobawiłem jej ciasną dziurką. Po chwili wszedłem w jej ciasny tyłeczek, mimo że ona wtedy nie przepadała za analnym, ta tylko śpiąc pomrukiwała. Rano kompletnie nic nie pamiętała. Często z nią później robiłem różne świstwa na tzw. śpiocha po alkoholu. Ta dzień później podejrzewa że się kochaliśmy w nocy ale nie wie jak to robiliśmy. Zona też kilka razy cos zemną robiła jak byłem pijany i też nie pamiętam co Zastanawia mnie czy też jak wasze żony reagują na alkohol, i czy później też w ten sposób wykorzystujecie zaistniałą sytuację Jesteśmy małżeństwem od 1999 roku i mamy 2 synów, 21 i 22 lat, którzy obecnie studiują. W roku 2005 wyjechaliśmy z Polski na stałe. Nie jestem bez winy w obecnej sytuacji żony, gdyż wcześniej razem z nią piłem napoje alkoholowe w różnych momentach naszego wspólnego życia, nie mając świadomości, że takie postępowanie może doprowadzić do uzależnienia. Jednak w 2019 roku, zauważyłem, że to wszystko idzie w złym kierunku. W tym okresie postanowiłem sobie, że nie będę pij alkoholu i to samo zaproponowałem mojej żonie. Niestety było to już dla niej za późno, gdyż wtedy była już osobą uzależnioną (zaczęła spożywać alkohol w ukryciu, poza domem, piła alkohol, który mieliśmy jeszcze w domu i wlewała do butelek inne płyny, aby ukryć to itp). Na początku przez kilkanaście miesięcy sam próbowałem jej tłumaczyć, prosić o zaprzestanie itp. Następnie włączyli się do pomocy nasi synowie, niestety też sukcesu. Potem w związku z pobytem żony w szpitalu (została zabrana tam przez Policję), informacja została przekazana do lekarza rodzinnego. W tym samym czasie, sam bez wiedzy żony poinformował jej rodziców o problemie i przeprowadziłem w sumie kilkanaście rozmów telefonicznych z nimi, informując ich na bieżąco o sytuacji. Przez cały ten okres, żona nie dopuszczała do swojej świadomości problemów alkoholowych i w rozmowach ze swoją rodziną wypierała się wszystkiego, informując ich, że to mi coś odbiło, ponieważ przestałem pić i tego samego wymagam od niej. Ze względu na różnice czasu, w czasie rozmów z rodziną była zwykle trzeźwa i rozmawiała normalnie tak jakby nic się nie stało. Od początku 2021 rozpocząłem wraz ze starszym synem, spotkania z psychologami specjalizującymi się w pomocy dla osób współuzależnionych, Zacząłem się też sam na własną rękę interesować problem alkoholizmu i współuzależnienia. Okres ten mogę podsumować tak, że wraz z synami przekazywaliśmy rodzinie w Polsce nasze uwagi i obwawy, po czym żona rozmawiając ze swoja rodzina (rodzice oraz 2 siostry) mówiła im swoje historie, lub w ogóle unikała tematów związanych z alkholem lub problemami. We wrześniu 2021 roku udało mi się przekonać żonę do przylotu do Polski w związku z okrągłą rocznicą urodzin jej Taty. Z przyjazdem tym wiązałem bardzo duże nadzieje, gdyż myślałem ze rozmowa mojej żony z najbliższymi, może przynieść jakieś korzystne zmiany. Niestety wizyta w Polsce u teściów okazała się kompletnie bezowocna, jeśli chodzi o pomoc w problemie dla mojej żony, a ich córki i siostry. Już na samym początku zobaczyłem, że znając problem od kilku miesięcy, który został dokładnie przedstawiony przezemnie oraz wnuków, nie byli oni przygotowani do jakiejkolwiec pomocy, a wręcz działali w sposób destruktywny: 1. Teść po 2 dniach naszego pobytu, przekazał moim synom, że wg niego ich mama nie ma problemu alkoholowego i to co mówi tata, czyli ja, jest mocną przesadą. Po czym po kilku godzinach do domu rodziców wróciła moja żona pod wpływem alkoholu i teść ponownie zabrał głos i poinformował, że jednak widzi problem ale na pewno mama pije bo ma stres lub depresje i on się dowie dokładnie od niej w czym jest problem itd. 2. W związku ze zbliżającymi się urodzinami teścia, powstał problem dla teścia czy zrobić uroczystość alkoholową, czy też bezalkoholową (ostatecznie decycja zapadła, że odbędzie się spotkanie z alkoholem). Bez opisywania szczgółow, siostra żony umowiła ją na spotkanie w ośrodku dla uzależnionych. Wraz z synami musiałem wyjechać z Polski w związku z moją pracą oraz chorobą mojego ojca który również przebywał poza krajem. Informacje, jakie były nam przekazywane przez telefon czy to przez moją żonę czy też przez jej rodzinę były bardzo obiecujące, gdyż wg nich żona rozpoczęła terapię i że wszystko idzie w dobrym kierunku. Niestety nie do końca byłem o tym przekonany, gdyż podczas kilku telefonicznych rozmów z nią, zaważyłem (co nie jest i nie było trudne), że musiała być pod wpływem alkoholu. Na moją uwagę w tym temacie z jej siostrą, zostałem poinformany, że oni tego nie zauważyli i że ja przez telefon raczej mogę się mylić, a jeśli juz, to może być efekt lekarstw, które żona zażywa. Po 6 tygodniach pobytu w Polsce na "terapii", na początku grudnia 2021 roku żona dołączyła do mnie i synów. Jej zachowanie i opowieści na temat kontynuacji jej terapii przez telefon wzbudziły moje obawy. Jej zachownie nie uległo poprawie i nadal występował problem alkoholowy. Żona na moje uwagi że jest pod wpływem alkoholu, mówiła że to efekt lekarstw (tak jak tłumaczyła to swojej rodzinie będąc w Polsce). Aby się upewnić, że opowieści żony są prawdziwe, zadwoniłem do lekarza "prowadzącego" terapię mojej żony i usłyszłem to czego się spodziewałem: Pana żona nie jest w trakcie żadnej terapii. Odbyły się 2 konsultacje w ośrodku,na których zostały zaproponowane sposoby leczenia, ale żadna z nich nie zawierała terapii telefonicznej. Informację powyższą przekazałem rodzinie w Polsce, aby byli świadomi, że zostali po prostu oszukani informacjami jakie im przekazywała moja żona. W odpowiedzi od siostry żony, która zorganizowała spotkanie z panią doktor, usłyszałem, że to jest niemożliwe, aby ktoś udzielił mi takiej informacji przez telefon ze wzgłedu na RODO. Podobną informację usłyszał mój syn od teścia, że informację jakie im przekazałem na temat leczenia żony są kłamstwem. Dla nich problemem nie było to że terapii nie było. Problem było RODO. Okres od grudnia do końca marca bieżącego roku upływał nam bez żadnych zmian. Żona nadal kupowała i piła w ukryciu alkohol myśląc że nikt o tym nie wie. Założyła sobie osobną kartę kredytową aby było jej łatwiej to ukryć itp. W styczniu br. została skierowana do specjalisty od uzależnień, w którym nie mogłem uczestniczyć na jej wyraźne życzenie. W ten sposób, mogła przekazać lekarzowi tylko te informacje, które były dla niej wygodnie, zapewne ukrywając bardzo niekorzystne fakty. Końcem marca br, wraz z żoną przylecieliśmy do Polski po raz kolejny. Miał to być okres naszego wspólnego czasu, rozmów i próby rozwiązania problemu. Miał to być czas który chciałem w 100% poświęcić żonie, aby odwrócić od niej potrzebę zakupu i spożywania alkoholu. Niestety była to moja kolejna naiwność. Już w czasie naszego drugiego dnia pobytu w Polsce żona kupiła sobie bez mojej wiedzy "małpkę" i potem było już tylko gorzej. Po "małpce" były już butelki itd, kolejny konflikt, do ktrórego tym razem została wezwana policja. Potem kolejne dni obietnic z jej strony, poprawy itp. Następnie kolejny konflikt i znów policja, tym razem żona została przewieziona do Izby wytrzeźwień, z której następnego dnia rano została odebrana przez jej siostrę oraz mamę. I teraz chciałem przejść do sedna sprawy. Otóż nie piszę tego, gdyż sam szukam od Was porady co zrobić, gdyż wiem że żona musi sama zrozumieć swój problem i sama podjąć decyzje itd. Wiem też że jako osoba współuzależniona muszę zacząć myśleć o sobie bo i tak nic nie osiągnę itd. Chodzi mi o to, że nie rozumiem zachowania oraz podejścia do problemu jej najbliższych (siostry oraz rodzice). W ciągu kilku ostatnich miesięcy, zamiast pomagać lub choćby nas (mnie oraz synów) wspierać w naszych działaniach i próbach to koncentrują się na walce ze mną. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to jest ich córka i rodzice będą zawsze po jej stronie obojętnie co. Ale też powinni sobie zdawać sprawę, że są oni przez nia manipulowani i żyją w kłamstwie przekazywanym im przez nią samą. Z tego co widzę po ich działaniu i reakcji, nie korzystają z żadnych ośrodków, terapii, psychologów itp, być może nie wiedząc, że od czegoś takiego wartałoby zacząć. Jedyna porada, o której wiem, z której skorzystał teść w ubiegłym roku (sam mi o tym powiedział) to rozmowa z byłym pracownikiem milicji/policji, który jest jego kolegą z dawnych lat i zajmował się czymś związanym z uzależnieniami. Doradził mu ów kolega, aby był bardzo ostrożny w rozmowie z córką, bo może ją w czasie tych rozmów zranić, urazić i ostatecznie stracić z nią kontakt i zaufanie itp. Według moich informacji potwierdzonych u mojego psychologa to porada ta jest błędna i jest unikaniem prawdziwej rozmowy na temat problemu. Może ktoś na forum miał lub ma podobny przykład? Może ktoś chciałby napisać czy moje podejście do problemu jest prawidłowe czy tez robię jakieś błędy? Może ktoś chciałby napisać co powinna zrobić najbliższa rodzina żony, aby zaznajomić się problemem alkoholowym i żeby zrozumieć, że zamiast walczyć ze mną oraz swoimi wnukami powinni poprosić o pomoc specjalistów, organizacje itp. i dowiedzieć się jaka powinna być ich rola w rozwiązywaniu problemu. Z góry dziękuje każdemu za pomoc, komentarz oraz wszelkie uwagi. napisał/a: agnieszkawlazl0 2015-04-03 00:39 Jestem osobą zdradzoną... Mamy po 21 i 22 lata, w związku byliśmy od ponad 3 lat, od ponad pół roku byliśmy narzeczeństwem. Nasz związek był naprawdę udany, nie widzieliśmy świata poza sobą. Spędzaliśmy dużo czasu ze sobą, nigdy nam się to nie nudziło... jedynie często bywały kłótnie o głupoty... Opisze sytuacje, ktora sie zdarzyla... Pewnego dnia pojechałam ze znajomymi robić projekt na uczelnie do znajomego... Napisalam o tym swojemu narzeczonemu, bo nie chcialam go oklamac, choc wiedzialam, ze moze byc zazdrosny, ale jak mialam sie wytlumaczyc przed znajomymi, ze nie zrobie z nimi waznego projektu, bo ktos jest o to zazdrosny?! On zareagowal dziwnie... skoro ja moge siedziec u kumpla w domu to on odezwal sie do swojej dawnej znajomej i dawnego kolegi. Napisal, ze idzie z nimi na piwo. Bylam troche zla, ze akurat z ta znajoma, bo wiem jaka ma opinie, ze to taka panna lekkich obyczajow, ale nie moglam mu zabronic, bo i tak by poszedl, wiec napisalam, ze okej. Dostalam jego wiadomosc, ze juz wyszedl i mam do niego nie pisac... Ja w tym czasie tez bylam z znajomymi na piwie, zeby ochlonąć, ale wewnatrz czulam, ze cos niedobrego sie dzieje. Nie pisalam nic, bo myslalam, ze gdzies ok 23 wroci, bo o 6 szedl do pracy, no to pojechalam do swojego mieszkania (nie mieszkamy razem) i poszlam spac. Wstaje rano i mnostwo smsow z jakimis wyznaniami i w ogole, myslalam, ze bylo mu glupio, ze zwyczajnie mi zabronil wyjsc ze znajomymi pogadac no i dostaje telefon, ze musimy sie pilnie spotkac... Co sie dowiedzialam?! Ze tak strasznie sie spił razem z ta laska, że ona piersza zaczela go tam dotykac najpierw przez spodnie, pozniej odpiela mu pasek, a on nie odsuwał sie... jednak na tym sie skonczylo i kolega go odwiozl do domu.. Ona po chwili napisala mu smsa, ze czeka na niego w tym i tym miejscu i ze chetnie by sie nim inaczej zajela... No i poszedl do niej... O reszcie chyba nie musze pisać... Doszło do najgorszego... Jednak nie do końca, bo w połowie mu sie przypomniało, że ma narzeczona... I uciekl do domu... Tlumaczy sie, ze naprawde byl pijany, ze na trzezwo, by tego ingdy nie zrobil, nigdy taki nie byl... predzej spodziewalabym sie po nim, ze czlowieka zabije niz TO zrobi, naprawde!! A teraz... strasznie sie stara to naprawic, ciagle pisze do mnie, dzwoni, zaprosił na obiad... Obiecuje, ze gdy dam mu 2 szanse bedzie nam jeszcze lepiej niz dotychczas... Ze ma nauczke i juz nigdy wiecej tego nie zrobi... Gdy sie z nim spotkalam tak strasznie plakal, spowodowal 2 wypadki... Mam okropny metlik w glowie...Widze jak bardzo tego zaluje i sie stara za wszelka cene to naprawic...Ale czy takie cos sie wybacza? Nawet jesli to tylko kontakt fizyczny i zadnych uczuc w tym nie bylo? W dodatku ta panna tez ma swojego faceta i tez go zdradzila... I dalej sa ze soba...a ja sie czuje wykorzystana przez nich wszystkich, bo moze ona po prostu prowadzi taki otwarty zwiazek i teraz sie zmieja ze mnie po katach... Gdybym ja spotkala na ulicy zapadlabym sie pod ziemie.. Ze ona jest gora, bo zyskala co chciala i ma satysfakcje, a ja?! Tez jestem atrakcyjna, mnostwo facetow do mnie piszee, ale zawsze wszystkich odrzucalam, bo mialam narzeczonego.. no i chyba dalej cos do niego czuje... Chcialabym sie na niej zemscic tylko nie wiem jak.. i nie wiem czy sie bawic w takie cos :) Prosze doradzcie mi jakies rozsadne wyjscie z tej sytuacji... × Uwaga! Korzystasz ze Zbiornika w wersji mini. KLIKNIJ TUTAJ aby przejść do pełnej wersji. Mężczyzna () · 10 lat temu widziałeś jak ci się zona puszcza pijana widzialem... tak... nakryłem ją na tym jak niedługo po naszym ślubie w trakcie pewnej imprezy, w naszej łazience dawała swemu kuzynkowi.....byłem na nią wściekły, wyszarpałem ją z łazienki a gdy wszyscy poszli nie długo potem zrobiłem potężną awanturę.....Zaczęła mnie przepraszać.. ja w trakcie awantury robiłem się coraz bardziej podniecony, zdarłem z niej sukienkę i...... to był wspaniały seks.....to zdarzenie sporo między nami zmieniło...zaczęliśmy dużo na ten temat rozmawiać, oglądać filmy pornograficzne w trakcie seksu... reszty możecie się domyśleć z naszej tu bytności :) lektura listy Waszych grup zainteresowań wskazuje na to, że Dama w tym związku jest jak dobra samarytanka.... pomagać i nie odmawiać tego co się ma najcenniejszego.... a i Pan jako samarytanin dzieli się tym co jest dla niego najdroższe :))) jest ktos chetny podejsc moja zone na imprezce prywatce podpic i zerznoc szukam chetnych, oraz osob ktore maja to juz takie doswiadczenia jest tu kto a wydawało by się, że jest tu tylu ogierów :))) ... faxe10 ja jestem chetny na twoja sunie temat zanika :( jest tu kto... jest tu kto... jest. to piękny widok jak ktoś rżnie żonkę. jak ja to uwielbiam praktykowac witam, ponownie, alkohol w nie za dużych ilościach pozwala na przełamanie wstydu, oporów i myślenia, że to jest złe, za duża jego ilość powoduje, że nie wiele się czuje i pamięta. niedzielnygosc 9 lat temu widzialem i bylo to zajebiste mam nadzieje ze sie to powtorzy i zobacze nie raz jeszcze! Mężczyzna () · 8 lat temu tak widziałem jak dawała dupy znajomemu w łaziece Mężczyzna () · 8 lat temu co czułeś złość czy podniecenie jak żone obrabiał inny bylismy u znajomego na imprezie. zostalismy w zonka i ze troche wypilismy to przysnelo mi sie .kiedy sie obudzilem uslyszalem moja jak glowe patrze a moja lezy na fotelu z nozkami na boki .z sukienka podciagnieta pod kolega jej jechal pierwszej chwli mnie zamurowalo ale im chwli stanol nad nia wycignol kutasa a ta zaczela mu ssac.(zawsze mowila ze sie brzydzi brac do buzi) mial naprawde duzy sprzet. obrucil ja i zaczol ruchac od tylu kiedy konczyl spuscil jej sie na twarz a ta wszystko wylizala. widziałem:) banalna sytuacja :) impreza alkohol, 3 pary, zabwa jak za scvzeniackich lat w butelkę, :) w trakcie coraz odważniejsze propozycje. Wszyystcy bylismy dość mocno wstawieni i w końcu żona kolegi zaczeła sotrą zabawę. Moja kobieta podjęła rękwicę i wystawiła koledze pupę z której on skorzystał :)) zazdroszczę ja również Wam zazdroszczę.... chciałbym swoją żonę zobaczyć w takiej sytuacji, ale nawet po alkoholu trzyma się swoich zasad i nie puszczają Jej hamulce... Moja, obciągała swojemu lekarzowi, i dawała dupy. A ja czekałem na nią w poczekalni,lub samochodzie moja ma lepsza glowe niz niejeden chlop nieraz rowno na imprezkch pilismy i inni odpadali a moja ok i jeszcze rano od samego rana na nogach choc szczerze wolalbym zeby bylo cos w stylu nie bede tu pisal ale jak ktos chce ostry link o fantazji alkoholowej pisac na priw to podesle jakbym to widzial Kiedyś spędzaliśmy majowy weekend w pewnym ośrodku wypoczynkowym. Była imprezka, ale w końcu zostały już tylko trzy osoby, ja , moja zona i kumpel. Było ciepło, więc siedzieliśmy sobie na dworze, przed domkiem. Wszystko było by OK., gdyby nie głośna impreza w sąsiednim domku. Baliśmy się , że pobudzą nam dzieciaki, więc kumpel z moja małżonką poszli poprosić by ściszyli nieco muzykę. Ja zostałam pilnować dzieci. No więc czekam, czekam... muzyka jak grała, tak grała, a ich nie ma. Myślę sobie: zobaczę co oni robią. Patrzę, kumpel siedzi z jakimiś ludźmi i pije wódeczkę, a moja ukochana tańczy z jakimś gościem. Wkurzona na maksa wróciłam pod nasz domek i czekam dalej. Zwyczajnie o mnie zapomnieli. Po godzinie nie wytrzymałam i idę jeszcze raz. Rozglądam się, ale mojej żony nigdzie nie widzę. Zauważyłam za to jakieś dwie postacie przy ławeczce nieopodal domku. Uważając, żeby mnie nikt nie zauważył podchodzę bliżej i co widzę ? Facet z którym tańczyła leży sobie na ławeczce, a moja ukochana robi mu lodzika. W jednym momencie podniecenie zaczęło brać górę nad wkurzeniem. Poczułam się podwójnie wykorzystana, ale też w końcu trafiła się sytuacja o której zawsze marzyłam. Patrzyłam na nich jak zaczarowana. Po jakimś czasie facet doszedł w jej ustach, a ja nie chcąc być zauważoną powoli oddaliłam się do domku zastanawiając się czy ją jeszcze przeleci. Położyłam się do łóżka i oczekiwałam na nią. Wróciła jakieś pół godziny później, bardzo napalona. Po prostu mnie dosiadła, ujeżdżała mnie jak dzika. Udawałam, że nic nie widziałam, ale smak jej pocałunków dokładnie wskazywał co robiła przedtem. Dopiero jak przeżyła orgazm, nieco się uspokoiła i coś tam zaczęła przepraszać, że dopiero teraz wróciła. Byłam zmęczona więc poszliśmy spać. Rano udawaliśmy, że nic się nie stało i dopiero po kilku dniach powiedziała jej, że wszytko widziałam. Widać było po niej, że się nieco przestraszyła, ale kiedy jej powiedziałam, że nie mam do niej urazy i że mnie takie sytuacje podniecają uspokoiła się. A gdy zaczęłam snuć swoje fantazje w temacie cuckold znów wylądowaliśmy w łóżku i od tej pory od czasu do czasu zdarzają nam się podobne przygody z innymi. oj zazdroszcze ci zobaczyc ukochana z obcym chujem w ustach mmm moja zonka jak jest dostepna jakby to powiedziec dla podrywac starszych sobie kiedys tatoo na cipce i strasznie chciala komus go pokazac a ze bylismy u starszego kolegi na urodzinach tak ze on w ramach prezentu zobaczyl jej tatoo na cipce,tak sie podjaral ze cala noc ja meczyl .no az w koncu go dopuscila ale poid warunkiem ze mnie upije tak sie pozniej imprezie byl tez siostrzenbiec kumpla ktory sie jej spodobal .mial ogromny zywiscie po jakims czasie padlem po tylu karniakach .i slysze przez sen ty z bprzodu a ty z glowe a ona obciga temu starszemu a ten mlody lize jej ja na maksa jeczala jak suka. .,mlody ocywiscie zaraz sie spuscil a jej bylo po kolege ktory doprowdzil moja monie do orgazmu jakigo jkeszcce nieprzezyla ruchali ja cala noc . a nad ranem jak zwykle piolozyla sie kolomnie cala w spermie ze to niby ja ja ruchalem. Tak patrzyłem jak biorą ja ona pijaństwo oni. Tez zalani byli Bylismy u kolegi na sylwestrze .bylo kilka par i kilku samotnych panow .ok 3 nad ranem towarzystwo sie upilo i zaczelo wracac do ja z zona i jego dwoch kolegow .jeden wpadl na pomysl rozbieranego pokera ich 3 z moja tak wyszlo ze dwoch bylo golych i moja juz niemiala bluzeczki i cycuszki na zezsie upilem i poszedlem spac do pokoju sie do niej jej ssac sutki a trzeci sciagnol majteczki i lizac chwli moni byla cala mokra wzieli ja na dwa .jeden z przodu drugi z tylu a trzeci czekal na swoja ja na maksa i spuszczali sie do srodka .i zostawili ja sama na luzku i poszli po flaszke cpn tak sie podjaralem ze tez wyruchalem swoja od tylu byla cala mokra i oklejona od kiedy wrucili tez ja wyruchali tak ze moja miala dosc na tydzien tak ja piczka bolala bzykne czyjąś żone moni6974 pisze do Was tu bo nie mam juz możliwości pisania wiad. Odezwijcie się. Napiszecie na maila. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam. Tomek. Mój nr 667 497 603. Ja tak samo widzialem alkochol łamie opory ja widziałem moją nie raz ;-) Ola_i_Kamil_ok 7 lat temu Tak :-) kilka razy, tak zaczynalismy.. Mojej instruktor narciarstwa, po zakończonym kursie, macał cycki w bacówce. Kumpel widział. Mężczyzna () · 7 lat temu Moja nawet nie chce o tym słyszeć zawsze się kontroluje nie to co jej siostra :) Nie ale chce to zobaczyc My mamy to za sobą i było całkiem fajnie. .. Moja, która nie miała innego, też mięknie po alkoholu. Pewnie, jakby ktoś się umiał zakręcić, to by dostał. Ale - kto wie? Pokaz ja Moja młoda żonka 25 latek po alkoholu staje się strasznie ochocza i daje się perfidnie podrywac innym Co mnie jara ;) moja dawała tylko po alkoholu ;) a ja chetnie zobacze jak komus sie uda :) ma ktoś nowe przeżycia Moja wczoraj dawała sąsiadowi możesz to opisać --ZERKNIJ

żony po alkoholu forum